Jedni odchodzą, drudzy przychodzą. Życie cały czas zatacza ten krąg bez względu na to co o tym myślimy i czy jesteśmy na to przygotowani. W Polsce Wszyskich Świętych jest nadal smutnym świętem mimo iż powinniśmy się tego dnia radować. W tym roku i ja jestem smutna w ten czas...
Właśnie teraz zmarł mój dziadek [*][*][*]
Natomiast nie płaczę. Bo myślę, że teraz mu lepiej. Był już w ciężkim stanie, sam się męczył, a przy nim również babcia robiła się coraz bardziej krucha. Jestem przekonana, że jest mu teraz lepiej. Zwłaszcza, że dołączył do swego Pierworodnego;-)
Także śmierć wśród najbliższych na ten rok wyczerpała już swój limit i czas na NARODZINY, żeby wyrównać rachunek. Czy w rodzinie do końca roku pojawi się zalążek przyszłego dziecięcia? Tego nam życzę;-)
KACHA
0 komentarze:
Prześlij komentarz